• Sesje zdjęciowe w stylu retro

    Elegancka Warszawa, urokliwy skuter OSA i pakiet gadżetów z minionej epoki będą doskonałym urozmaiceniem sesji zdjęciowej w stylu retro
  • Stylowa Warszawa
    na nową drogę życia

    Piękna Warszawa zabierze Młodą Parę w niezapomnianą podróż i pomoże uczynić dzień ślubu jeszcze piękniejszym
  • Wehikuł czasu

    Samochód, który nikogo nie pozostawi obojętnym - piękna Warszawa M20 (tzw. garbuska) w kolorze wiśniowym, z chromowanymi dodatkami i elegancką, jasną tapicerką
  • 1
  • 2
  • 3

Projekt "Babcia"

Marzenie o posiadaniu własnego, sprawnego i odremontowanego samochodu FSO Warszawa kiełkowało w nas niemal od zawsze. Tak naprawdę jednak Warszawy towarzyszą nam dopiero od około 10 lat - to wtedy plany zakupu takiego auta zaczęły być realizowane i rozpoczęło się spełnianie marzeń.

 

Nasza aktualna duma, czyli Warszawa 201 (pieszczotliwie nazywana "Babcią"), pojawiła się u nas w 2007 roku, jako swego rodzaju spadek po zmarłym znajomym. Jej stan techniczny był wówczas agonalny, jednak - z różnych względów - postanowienie o odratowaniu tego konkretnego egzemplarza było bardzo mocne. Prace remontowe ruszyły niemal po roku od momentu nabycia samochodu. Niestety, stopniowe rozbieranie pojazdu ukazywało coraz gorszy stan, a także ujawniło wiele z napraw przeprowadzanych przez ostatnie 40 lat. Nie zniechęciło to nas jednak do dalszych prac!

  

Pierwszym etapem właściwego remontu było piaskowanie. Trzeba było bowiem bardzo dokładnie oczyścić całe nadwozie z rdzy i korozji. Olbrzymia liczba dziur i ubytków zmusiła nas do wymiany całej podłogi wraz ze wszystkimi profilami. Wymianie podlegały również wszystkie błotniki, nadkola i drzwi, a nawet poszycia słupków. Prace te, z przerwami, trwały prawie 4 lata. Dopiero po ich ukończeniu można było zacząć przygotowywać naszą Warszawę do lakierowania.

 

 

Stopniowe szpachlowanie i szlifowanie zajęło prawie sześć miesięcy i trwało do maja 2013 roku. Dopiero wówczas na całości auta pojawił się od lat wyczekiwany wiśniowy lakier.

 

Po polakierowaniu "Babci" na wymarzony kolor, pozostała już sama przyjemność, czyli składanie. Większość części przez lata była odnawiana i szykowana do montażu, ale - jak to z zabytkami bywa - nie wszystko, co powinno było pasować, w rzeczywistości pasowało :). Ten etap remontu bez wątpienia zaliczyć można jednak do najbardziej satysfakcjonujących. Efekty pracy z każdym dniem były coraz bardziej zauważalne, a pierwsze odpalenie silnika wzbudziło niezapomniane emocje.

 

Mniej więcej po 1,5 miesiąca od momentu polakierowania nasza Warszawa gotowa była do pierwszego, najważniejszego dla nas, wyjazdu. Od tego czasu w ciepłe dni dzielnie służy nam do przejażdżek po Wrocławiu i okolicach.

W tym roku naszą "Babcią" postanowiliśmy podzielić się z innymi miłośnikami klimatów retro. Chcemy, aby tak jak my, mogli oni czerpać radość z przejażdżki tym niezwykłym samochodem. Autem, które po 50 latach od wyprodukowania, przeżywa swoją drugą młodość.

Zapraszamy do komentowania na Facebooku:

Facebook - Retroklimaty